PODKOWIAŃSKI MAGAZYN KULTURALNY, nr 38

Maria Barbasiewicz

Pszczelin




Na północny wschód od Podkowy Leśnej, przy szosie łączącej Brwinów z Otrębusami napotykamy zabudowania zespołu szkół rolniczych. Znajdują się one w tym samym miejscu, gdzie przed stu laty powstała pierwsza w zaborze rosyjskim szkoła rolnicza — Pszczelin.

Początki szkoły pszczelińskiej są związane z inicjatywą działaczy ludowych skupionych w istniejącym od 1896 r. Warszawskim Towarzystwie Pszczelniczo–Ogrodniczym. Dostrzegali oni konieczność kształcenia młodzieży wiejskiej, uświadomienia politycznego i społecznego chłopów, poprawy stanu gospodarczego i kulturalnego wsi. Towarzystwo to w krótkim czasie rozwinęło intensywną działalność: w swojej warszawskiej siedzibie przy ul. Wiejskiej 12 prowadziło kilkudniowe kursy pszczelniczo–ogrodnicze, wydawało fachowe pismo „Pszczelarz i Ogrodnik”, gromadziło okazy i rozszerzało muzeum pszczelniczo–ogrodnicze. Powzięło też zamiar nabycia kolonii i prowadzenia jedenastomiesięcznych praktycznych kursów ogrodniczo–pszczelniczych dla synów włościańskich.

W tym celu w sierpniu 1898 r. Towarzystwo — wsparte hojnością osób prywatnych oraz pożyczką uzyskaną od Towarzystwa Jedwabniczego — zakupiło jedenastomorgową kolonię w folwarku Otrębusy koło Brwinowa. Taki był początek Pszczelina. Jego nazwa była jednocześnie programem ideowym: przypominała o pszczołach — symbolu efektywnej, wspaniale zorganizowanej pracy.

Placówka pszczelińska systematycznie się powiększała. W 1900 r. budowniczy Gustaw Schmejke ofiarował 4 morgi gruntu przyległe do nabytej parceli, w 1904 r. dokupiono 10 morgów od strony wschodniej, a w 1911 r. nabyto dalsze 14 morgów. Łącznie obszar gruntów pszczelińskich wynosił 39 morgów. Oprócz tego dzierżawiono jeszcze dwie działki: jedną trzydziestodwumorgową, drugą sześciomorgową. W 1917 r. szkoła gospodarowała na 77 morgach. Zwiększający się obszar ziemi nie tylko wpłynął na zmianę systemu uprawy i na rozwój hodowli, ale i pokrywał rosnące potrzeby szkoły, a w czasie I wojny i na początku okresu międzywojennego uniezależnił ją w dużym stopniu od braków żywności na rynku.

Szybki rozwój placówki był możliwy dzięki działaczom ówczesnego Zarządu Towarzystwa z prezesem Emilem Waydlem na czele oraz dzięki osobistemu zaangażowaniu wielu osób, a szczególnie Maksymiliana Malinowskiego — działacza ludowego i redaktora pisma „Zorza”. Jednocześnie zbierano fundusze, wznoszono pierwsze budynki i zagospodarowywano teren farmy. Wszystkie te działania wymagały wiele wysiłku, szczególnie zagospodarowanie nabytej parceli. Według oceny późniejszego wieloletniego dyrektora Pszczelina, Zdzisława Bańkowskiego, teren nie był pod względem fizjograficznym wybrany najszczęśliwiej.

W miarę rozwoju potrzeb szkoły, dzięki ofiarności społeczeństwa, wznoszono budynki szkolne i gospodarcze. W 1900 r. wybudowany został murowany budynek szkolny, domek murowany przeznaczony na warsztaty i niewielki budyneczek gospodarczy, a całą posiadłość otoczono parkanem. 15 października 1900 r. Pszczelin przyjął uczniów na pierwszy kurs. Był to jeden z najtrudniejszych okresów funkcjonowania szkoły:

nieraz znaleźliśmy się w tem położeniu, że brakowało nam wozu, orczyków do pługów, więc trzeba je było zastąpić drążkami a przywiązywać postronkiem. Brak narzędzi ogrodniczych, jak łopat, grabi, bardzo się dawał we znaki. Trzeba więc było wiele dobrej woli ogrodnika p. M. Dzięgielewskiego, żeby wszystko łatać, a praktykanci nieświadomi, z czego powstał zakład, dziwili się niekiedy, że w domu podobnego braku narzędzi nie widzieli. [1]

Na szczęście już wkrótce udało się te braki usunąć. W 1901 r. tak opisywano gospodarstwo szkolne:

Z narzędzi rolniczych Pszczelin posiada: pługi Sucheniego i pług Wrzesiński, brony żelazne i bronę Łącką, drapacz, kultywator, siewnik rzędowy, wał pierścieniowy. Inwentarz żywy: 2 konie, 2 krowy i ciele, 6 sztuk trzody. Żywienie inwentarza odbywa się na zasadzie tablic Kuhna, kupowane są makuchy i otręby. Wszystkie zajęcia w Pszczelinie wykonywują sami uczniowie pod nadzorem kierownika, przyczem w ogrodzie, w polu i w podwórzu robią bezwarunkowo wszystko sami, tylko przy nawale robót polowych (orka) i przy zwózce cegły pracuje najemnik. Do robót gospodarczych w internacie, w jadalni, w podwórzu wyznaczeni są dyżurni po 2–ch na każdy dzień. Wielką wagę przywiązuje szkoła do wycieczek: w tym roku uczniowie zwiedzili: ogrody p. Hozera w Żbikowie, stację doświadczalną pod Grodziskiem, w czerwcu odbyli pod kierunkiem przełożonych swoich wycieczkę tygodniową: na wystawę lubelską, do instytutu w Nowo–Aleksandrji, do stacji doświadczalnej w Sobieszynie, do szkoły roln. w Brzozowej, do szkółek w Podzamczu [2]

Pszczelin systematycznie rozbudowywał się. W 1901 r. wzniesiono szereg budynków gospodarczych: murowaną obórkę, budynek inwentarski z bloków gliniastych (przeznaczony na chlewy), skład narzędzi ogrodniczych, stajnię, drewnianą stodółkę. Przy głównej bramie stanął murowany budynek warsztatów stolarskich. Zagospodarowano też ogród: już w 1901 r. były tu inspekty, sad, szkółki drzew owocowych i krzewów ozdobnych, plantacje wikliny, warzywnik.

W latach 1903 – 1904 wybudowany został drugi gmach szkolny, im. Jana Blocha[3]. W budynku tym, zaprojektowanym przez architektów Franciszka Lilpopa i Karola Jankowskiego, mieściły się dwie ładne sale (z których jedną przeznaczono na klasę, a drugą na jadalnię uczniowską), kancelaria nauczycielska, pokój na zbiory naukowe, kuchnia, spiżarnia, dwa mieszkania dla nauczycieli, pomieszczenia dla służby. Dawny gmach szkolny został zamieniony na dom mieszkalny dla uczniów i nauczycieli.

W następnych latach nadal inwestowano. W 1906 r. urządzono umywalnię, zbiorową łaźnię, doprowadzono bieżącą wodę do umywalni, łaźni i kuchni. Zbudowano higieniczny ustęp (z dołem cementowym), zorganizowano szpitalik na dwa łóżka w oddzielnym budynku i składzik na narzędzia pożarnicze. W obejściu szkolnym zasadzono kilkaset drzew i krzewów, przeprowadzono nowe drogi, przeniesiono bramę wjazdową na nowe miejsce. W 1907 r. wykończono budynek przeznaczony na warsztaty stolarskie i koszykarnię. Powiększyła się też pasieka: 58 uli rozmieszczono w najbliższej okolicy — w Brwinowie, Popówce i Wilhelmowie.

W 1908 r. szkoła wzbogaciła się o siewnik i narzędzia mleczarskie ofiarowane przez Warszawskie Towarzystwo Mleczarskie, w warsztatach zamontowano piłę tarczową, w oborze ułożono podłogę z cegły, poprawiono gnojownię. Uczniowie nabyli kosztowną wagę, na której umieszczono ul — odtąd mogli doświadczalnie obserwować przyrost masy miodu, wosku, pszczelego roju. W 1910 r. wybudowano drewnianą stodołę (długości przeszło 30 łokci i szerokości 12 łokci). W 1911 r. rozpoczęto drenowanie gruntów; przyczynił się do tego głównie Antoni Wieniawski z Chlewni i Towarzystwo Melioracyjne, które bezpłatnie wykonało plany; rowy kopali uczniowie. W tym samym roku wybudowano nowy drewniany budynek — mieściły się w nim wozy, narzędzia i spichrz. W 1912 r. wybudowano nową murowaną oborę, na owe czasy wzorową — z wodociągiem i indywidualnym żywieniem oraz stajnię, a w 1913 r. — wzorową murowaną chlewnię, kurnik i owczarnię. Ten systematyczny rozwój imponuje, jeśli uświadomimy sobie, jak wiele skrzętnej gospodarności wymagało dysponowanie pieniędzmi, które uzyskiwano z datków instytucji i osób życzliwych Pszczelinowi. Wydając zezwolenie na prowadzenie w Pszczelinie jedenastomiesięcznych kursów ogrodnictwa i pszczelnictwa władze petersburskie określiły program szkolenia. Miało ono polegać jedynie na instruktażu fachowym i ograniczać się do pouczających pogadanek (biesied), jak należy wykonać poszczególne prace. Zakazane było prowadzenie wykładów i lekcji, korzystanie z książek, używanie zeszytów i robienie notatek. Jednak od początku istnienia szkoły nauczyciele i wychowawcy dbali o wzbogacanie obowiązującego formalnie programu nauczania. Program ten był rozszerzany w oparciu o wzory zagraniczne — szkoły ludowe szwedzkie, duńskie, czeskie i morawskie,[4] których doświadczenia wykorzystano dostosowując je do polskich warunków. Dzięki temu powstał oryginalny, tzw. pszczeliński typ szkoły rolniczej. Twórcy programu pragnęli, by absolwent pszczelińskiej szkoły był w przyszłości, po powrocie do swego rodzinnego środowiska postępowym, fachowym rolnikiem i uświadomionym obywatelem.

Obok zajęć praktycznych uczniom wykładano zagadnienia teoretyczne rolnictwa, a także — w pewnym zakresie — przedmioty ogólnokształcące. Cały program naukowo–wychowawczy był doskonale przemyślany. Połączenie szkoły, internatu i gospodarstwa szkolnego stwarzało możliwość wszechstronnego szkolenia, a także realizowania programu wychowawczego.

O ile położenie fizjograficzne szkoły w Pszczelinie nie było najlepsze, to bliskość Warszawy bardzo ułatwiała kontakty z wybitnymi naukowcami i społecznikami tamtych czasów. Już w pierwszym okresie istnienia szkoły na zajęcia i wykłady przyjeżdżali m.in. Edward Abramowski, Jan Władysław Dawid, Ludwik Krzywicki, Irena Kosmowska, Tomasz Nocznicki, Stefania Sempołowska. Ten zwyczaj korzystania z wykładów prelegentów–specjalistów dojeżdżających z Warszawy istniał przez wiele lat. Już w 1901 r., po roku istnienia szkoły, tak określano cele i zadania placówki:

Szkoła ogrodniczo–pszczelnicza w Pszczelinie praktycznie uczy ogrodnictwa, pszczelnictwa, budowy uli z drzewa i ze słomy oraz koszykarstwa. Niezależnie zaś od tego na polu, które Pszczelin posiada, będą prowadzone doświadczenia z roślinami polnemi: z rozmaitą uprawą żyta, pszenicy, ziemniaków, roślin pastewnych i okopowych, z użyciem rozmaitych udoskonalonych narzędzi, maszyn, nawozów sztucznych. Jeżeli szkoła ma takie zadania, to oczywiście garnąć się do niej powinni wyłącznie ci młodzi ludzie, którzy w przyszłości będą samodzielnymi drobnymi rolnikami, a mianowicie: synowie włościan, drobnej szlachty i mieszczan–rolników. Pszczelin niema zamiaru wyrabiać przyszłych ogrodników zawodowych, którzyby potem służyli po dworach; jemu chodzi o danie nauki drobnym rolnikom, ażeby ci potrafili utrzymać swój sad i pasiekę, poznali gospodarskie stolarstwo i koszykarstwo, wreszcie postępowe rolnictwo, a przedewszystkiem potrafili zwiększyć dochód ze swej roli. Nowi uczniowie powinni się stawić do Pszczelina d. 18 października. Szkoła przyjmuje chłopców mających 16 lat skończonych, którzy umieją czytać, pisać i rachować. Potrzeba złożyć zaświadczenie 2–ch sąsiadów, że ojciec ma tyle, a tyle morgów ziemi. Nauka, mieszkanie, opał, opranie udzielane są bezpłatnie; za życie każdy praktykant płaci po 5 rubli miesięcznie. Każdy praktykant obowiązany jest mieć własne ubranie, kołdrę, 4 prześcieradła, 6 koszul, 3 pary kalesonów, 2 ręczniki, trzy powłóczki na poduszkę i poduszkę. Nauka w Pszczelinie trwa rok albo dwa lata — stosownie do tego, na jaki czas może tu kto przybyć [5]

Pszczelin zaczął być wkrótce coraz bardziej znany wśród światłych rolników, tutaj np. w latach 1909, 1910 i 1911 prowadzono rolnicze kursy zimowe dla dorosłych. Owe, jak je wówczas nazywano, „Kursy im. Promyka” organizował Wydział Kółek Rolniczych Centralnego Towarzystwa Rolniczego, prowadził zaś znany wtedy instruktor Józef Kawecki. Każdy kurs trwał 3 miesiące i angażował cały personel Pszczelina.

W pierwszym okresie istnienia szkoły w Pszczelinie, o jej programie i funkcjonowaniu decydowali działacze ludowi reprezentujący koncepcje na ówczesnej wsi zaboru rosyjskiego dość nowe: pobudzenie młodzieży wiejskiej do inicjatywy, propagowanie spółdzielczości, realizowanie hasła „sami sobie”. Przez pierwsze trzy lata szkołą kierowała Jadwiga Dziubińska — młoda, pełna zapału działaczka oświatowa.

Oprócz Zarządu Towarzystwa Pszczelniczo–Ogrodniczego wpływ na ustalanie podstawowych warunków funkcjonowania szkoły: na środki finansowe, programy i angażowanie personelu, miała od początku istnienia, powołana przez Towarzystwo, Komisja Szkolna. W skład pierwszej Komisji wchodzili: Emil Waydel, Maksymilian Malinowski, Antoni Wieniawski i Leon Rogoziński. Funkcję pierwszego opiekuna szkoły w Pszczelinie z ramienia Towarzystwa sprawował Maksymilian Malinowski.

Spór o koncepcje programowe szkoły pszczelińskiej spowodował zmianę kierownictwa placówki: odeszła Jadwiga Dziubińska, po której kierownikiem szkoły został A. Byszewski, następnie Kazimierz Dulęba, Stefan Biedrzycki, Stanisław Brzózko, Włodzimierz Bzowski, po nim zaś — Zdzisław Bańkowski, który związał się z Pszczelinem na ponad 40 lat; w latach 1918 – 1923 kierownikami byli L. Bielicki i Emil Kociszewski.

Z perspektywy czasu okazało się nie tak ważne, czy szkołą zarządzali radykalni ludowcy, czy ludzie związani z obozem narodowej demokracji. Ważne było — co charakterystyczne i szczęśliwe dla placówki w Pszczelinie — że wszystko to byli ludzie fachowo kompetentni, uczciwi i pełni dobrej woli.

* * *


Wybuch I wojny światowej zakłócił funkcjonownie szkoły: większość uczniów rozjechała się do domów. W październiku 1914 r., w czasie ofensywy Niemców na Warszawę, doszło do potyczek na terenie ogrodu szkolnego. Gdy po odparciu Niemców Rosjanie fortyfikowali Warszawę, jedna z wyznaczonych linii obrony przechodziła przez ogród pszczeliński: zniszczone zostało ogrodzenie, a na terenie szkółek urządzono stanowisko dla artylerii (nota bene z tych stanowisk nie padł w czasie wojny ani jeden strzał). W 1915 r. dyrektor Z. Bańkowski, mając świadomość zbliżającej się drugiej ofensywy niemieckiej, zdecydował się spakować majątek ruchomy szkoły i wywieźć go wozami do Warszawy, do siedziby Towarzystwa Pszczelniczo–Ogrodniczego. Jak się później okazało, była to bardzo szczęśliwa decyzja: w ten sposób ocalały pomoce naukowe, narzędzia, sprzęty. Reszta ruchomości pozostawionych w Pszczelinie została zrabowana lub bezmyślnie zniszczona przez wojsko. Po wkroczeniu Niemców do Warszawy dyrektor wrócił do Pszczelina i zaczął organizować gospodarstwo na nowo. Budynki nie były wprawdzie zniszczone, ale wymagały remontu po stacjonujących w nich kolejno wojskach rosyjskich i niemieckich, gospodarstwo utraciło inwentarz, a ogród poorany był okopami. Tak wspomina ten ciężki okres okupacji niemieckiej Z. Bańkowski:

wszelkie ruchy skrępowane, kontakt z Warszawą przerwany, nabycie zapasów coraz trudniejsze. Jednak przygotowujemy się do uruchomienia szkoły. Drzewo z okopów idzie na ogrodzenie, drut porzucony przez wojsko rosyjskie do tegoż celu służy. Zaczynamy porządkować, grodzić, nie przerywamy pracy w szkółkach, przy udziale ogrodnika Rowieskiego. W roku 1916 po otrzymaniu subsydjum z Verey z Komitetu w Szwajcarji, zmieniamy dach na internacie, zamiast przerdzewiałej blachy dajemy nowy z dachówki. Wszelkie przygotowania robimy do uruchomienia szkoły już w r. 1916, ale to się nie udaje. Rok 1915 i 1916 — szkoła jest nieczynna, a uruchamiamy ją w r. 1917. Ale uruchomienie szkoły nie było tak łatwe: wojna jeszcze się nie skończyła, wprawdzie ucichły trochę strzały armatnie, które jeszcze przez szereg miesięcy dochodziły z nad Bzury, nie spadają bomby rzucane z aeroplanów, zapach gazów trujących przeniósł się na wschód; ale żelazna pięść niemiecka przygniotła wszystko i wszystkich, nie wolno zemleć żyta na chleb, tylko za pozwoleniem landratów, nie wolno kupić chleba, trzeba jeść chleb kartkowy, wyznaczony przez niemca; pociągi za pociągami wywożą polskie zapasy zboża, bydła i konie do «Vaterlandu.» Ale to wszystko nie przeszkadza, że szkołę koniecznie chcemy uruchomić [6]

Ponieważ Towarzystwo Pszczelniczo–Ogrodnicze nie miało dostatecznych funduszy na wspieranie funkcjonowania szkoły, Pszczelin przejęło (formalnie na prawach dzierżawy) Centralne Towarzystwo Rolnicze i od początku 1917 r. pszczelińska szkoła rolnicza znalazła się w gronie innych szkół CTR, jak Mieczysławów, Krzyżew, Lisków. Powołane zostało specjalne Kuratorium Szkolne, którym kierował rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego Józef Mikułowski – Pomorski, potem prof. Stefan Biedrzycki. Przejęcie szkoły przez CTR i skupienie szkolnictwa rolniczego przy jednej instytucji wpłynęło na ujednolicenie programów szkolnych i metod wychowawczych. Sprzyjały temu również okresowe zjazdy i narady nauczycieli szkół rolniczych.

Od 1920 r., kiedy sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o ludowych szkołach rolniczych, zmieniła się podstawa finansowania Pszczelina. Ludowe szkoły rolnicze uzyskały zaplecze w organizacjach samorządowych — sejmikach i Izbach Rolniczych, które otrzymywały od państwa pomoc finansową i fachową. Ustawa z 9 lipca 1920 r. przewidywała utworzenie sieci szkół ludowych rolniczych tak, aby każdy powiat miał jedną szkołę rolniczą męską i jedną gospodarczą żeńską. Za najodpowiedniejszy typ powszechnej niższej szkoły rolniczej ówczesne ministerstwo uznało jedenastomiesięczną szkołę w Pszczelinie.

Lata I wojny światowej i pierwsze lata powojenne były dla Pszczelina bardzo trudne. Brak pieniędzy nie pozwalał na jakiekolwiek inwestycje, a budynki szkolne — nie remontowane od szeregu lat — niszczały. Dopiero gdy Towarzystwo Pszczelniczo–Ogrodnicze oddelegowało członka swego Zarządu, Antoniego Ponikowskiego (byłego premiera i ministra oświaty) na opiekuna szkoły oraz gdy została sformowana Rada Opiekuńcza (w której skład wchodzili Antoni Wieniawski, Józef Markowicz — prezes Towarzystwa Rolniczego w Grodzisku, Zygmunt Jastrzębski — były minister skarbu, p. Karbowski — dyrektor Towarzystwa Budowlanego, p. Kolenda i p. Freitag), zaczęto odbudowę. Jeszcze w 1923 r. wybudowano domek mieszkalny o trzech pokojach i kuchni oraz wyremontowano 12 dachów na różnych pszczelińskich budynkach. W 1924 r. zakupiono rasowe bydło i trzodę, uzupełniono pomoce naukowe, odnowiono z zewnątrz i wewnątrz gmach szkolny, wybudowano nową szopę na narzędzia i słomę oraz zakończono budowę ogrodzenia Pszczelina. Z wyjątkiem gmachu internatu, wszystkie budynki zostały doprowadzone do porządku. W 1925 r. obchodzono uroczyście jubileusz dwudziestopięciolecia istnienia szkoły. Była to okazja do podsumowań:

Kurs w szkole jest półtoraroczny, trwa 2 zimy i 1 lato, rozpoczyna się 1 listopada, kończy się 1 kwietnia. Uczniowie codziennie mają 5 godzin lekcji i 5 godzin zajęć praktycznych. Nauka bezpłatna, za utrzymanie uczniowie płacą 100 kg. żyta miesięcznie w gotówce. W obecnych warunkach szkoła może przyjąć 30 – 35 nowych kandydatów. Przyjmuje się uczniów, którzy skończyli przynajmniej lat 17 i mają wykształcenie 4 oddziałowej szkoły powszechnej, są zdrowi i dobrze rozwinięci fizycznie. Pierwszeństwo mają synowie drobnych rolników, którzy mają w przyszłości pracować na swojem gospodarstwie. Uczniowie obowiązani są mieszkać w internacie i stosować się do regulaminu. Szkoła ma potrzebne pomoce naukowe, bibliotekę, czytelnię, całkowite urządzenie internatu, obszerne warsztaty stolarskie i koszykarskie, ma całkowicie urządzone gospodarstwo rolne i hodowlane, ogród owocowy i warzywny, szkółki drzew owocowych, pasiekę — komplety narzędzi rolniczych, ogrodniczych, pszczelniczych, stolarskich i koszykarskich. W letniej porze urządza się wycieczki do okolicznych gospodarstw mniejszych i większych, na wystawy rolnicze, do zakładów ogrodniczych itp. [...] Z kolei należałoby się zapytać, jakie są wyniki tej 25 letniej pracy najstarszej szkoły roln. dla włościan. Oto przez ten okres czasu wstąpiło do szkoły 1155 kandydatów, w przeważającej liczbie synów drobnych rolników, bezrolni bowiem nie stanowili nigdy więcej jak 10%. Z nich do chwili obecnej całkowity kurs ukończyło 904. [7]

Tak oceniano sukcesy szkoły w 1925 r., następne lata przyniosły dalszy jej rozwój. W latach 1926 i 1927 Pszczelin otrzymał elektryczność. Dzięki temu można było zastosować w gospodarstwie mechanizację: zamontowano motor do piły tarczowej i młockarni, do śrutownika i sieczkarni. W 1929 r. wybudowano nowy domek mieszkalny dla kierownika, Pszczelin otrzymał także — po położeniu twardej nawierzchni na drodze z Milanówka do Pruszkowa przez Brwinów — brukowany dojazd i podwórze.

Nowy etap funkcjonowania szkoły rozpoczął się w 1929 r., kiedy Pszczelin upaństwowiono. W latach trzydziestych projektowano założenie tutaj studium dla nauczycieli szkół rolniczych typu „pszczelińskiego”. W tym celu podjęto nawet pewne działania, m.in. rozpoczęto wznoszenie odpowiednich budynków, ale prace przerwał wybuch II wojny światowej. Niewykończony budynek seminarium został zdewastowany.

W czasie okupacji majątkiem zarządzali Niemcy. Po wojnie, w roku 1945, powstało w Pszczelinie Gimnazjum Rolnicze pod kierownictwem Z. Bańkowskiego, a w 1947 r. — po wykończeniu zaczętego jeszcze przed wojną budynku seminaryjnego — uruchomiono Instytut Kształcenia Nauczycieli Szkół Rolniczych. Na dwa lata, zanim rozbudowano gmach seminaryjny, Gimnazjum Rolnicze przeniesiono do Putki i Chlewni. W 1954 r. utworzono w Pszczelinie Technikum Rolnicze, Ośrodek Doskonalenia Kadr Pedagogicznych Szkolnictwa Rolniczego i Studium Nauczycielskie dla nauczycielek szkół rolniczych. Szkoła w Pszczelinie była ważną placówką oświatową. Ta pierwsza w byłej Kongresówce szkoła rolnicza rozpoczęła działalność w okresie, gdy nie było tu organizacji rolniczych, kółek ani spółek rolniczych. Pszczelin miał za zadanie wyposażyć swych uczniów w wiedzę zawodową, rozbudzić w nich ducha obywatelskiego, poczucie obowiązków względem społeczeństwa oraz dokonać uświadomienia narodowego.




1.  Z. Bańkowski, Pszczelin. Pierwsza szkoła rolnicza dla młodzieży wiejskiej 1900 – 1925, Warszawa 1925, s. 6 – 7.

2.  Ibidem, s. 8.

3.  Budynek ten wzniesiono z funduszy po śp. Janie Blochu. Wdowa, Emilia Blochowa, wykonując wolę swego zmarłego męża, złożyła na rzecz zakładu w Pszczelinie 30.000 rubli, z przeznaczeniem około połowy tej sumy na budowę domu, reszty zaś na kapitał obrotowy. Z tej kwoty wpłaconej do banku uzyskiwano pieniądze na stypendia dla uczniów.

4.  Między innymi pierwsza wychowawczyni młodzieży w Pszczelinie, J. Dziubińska, po rocznej pracy w Pszczelinie wzięła urlop i przez 10 miesięcy zapoznawała się z systemami szkolenia młodzieży wiejskiej w Czechach, Niemczech, Belgii, Danii i Szwecji. Obserwacje dokonane w trakcie tej wyprawy (szczególnie funkcjonowanie uniwersytetów ludowych w krajach skandynawskich) miały wpływ na kształt programu wychowawczego w Pszczelinie.

5.  Z. Bańkowski, Pszczelin..., op. cit., s. 9 –

6.  Z. Bańkowski, Pszczelin..., op. cit., s. 35.

7.  Ibidem, s. 12.




 <– Spis treści numeru